Wyszukaj w topgarage.com.pl

9 gru 16 13:00

10 aut, których nie spotkasz na drodze | Ranking

10 aut, których nie spotkasz na drodze 10 slajdów Foto: TopGarage - materiały producenta

Jeśli sądziłeś, że niszowym modelem jest Mercedes AMG GT lub Ferrari 488 GTB albo Aston Martin Vantage, to byłeś w błędzie. Przedstawiamy 10 samochód, których spotkanie na drodze graniczy z cudem. Zapraszamy.

W tym zestawieniu nie znajdziecie samochodu, który wciąż można kupić. Nie znajdziecie też takiego, którego łatwo znaleźć na rynku wtórnym. Oto 10 aut przeznaczonych dla bardzo zamożnych tego świata. W dodatku ze specjalnymi względami producentów samochodowych. Jesteście gotowi? Zajrzyjcie do galerii zdjęć.

Komentarze
Foto: TopGarage - materiały producenta

Pagani Zonda Cinque 2009: 678 KM, 7.3 V12, 355 km/h, sztuk 10

Pagani Zonda Cinque 2009: 678 KM, 7.3 V12, 355 km/h, sztuk 10

*

Zbudowano po pięć egzemplarzy coupé i roadstera. Była to drogowa wersja Zondy R. W Cinque zastosowano szybszą, 6-biegową, sekwencyjną skrzynię, co pozwoliło obniżyć czas rozpędzania do setki do 3,4 s. Wpływ na poprawę osiągów miała też większa moc silnika – 678 KM. Z kolei przyczepność na torze wyścigowym Zonda Cinque zawdzięcza poprawionej aerodynamice. Coupé i roadster miały zbliżoną cenę wynoszącą ok. 2 mln dol. plus podatki.

10 aut, których nie spotkasz na drodze | Ranking (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego