Wyszukaj w topgarage.com.pl

2 gru 16 17:02

Volvo S60 Polestar vs Volvo FH 540 Performance Edition

Volvo S60 Polestar vs Volvo FH 540 Performance Edition 16 slajdów Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Te dwa limitowane modele to najszybsze wersje Volvo w swoich kategoriach. Osobowe S60 Polestar i ciężarówka FH 540 Performance Edition są także u nas najrzadszymi okazami ze Skandynawii.

Afera na skalę światową, Volvo definitywnie kończy z silnikami sześciocylindrowymi! Osobowe modele szwedzkiego producenta były wyposażane w rzędowe „szóstki” od 1929 r., czyli niemal od początku istnienia przedsiębiorstwa, ale w ostatnich miesiącach ustępowały miejsca jednostkom czterocylindrowym. Najnowsze XC90, S90 i V90 dopadł proekologiczny downsizing, choć klienci się tym specjalnie nie przejmują, bo fabryka w Torslanda pracuje pełną parą.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Ostatnim modelem osobowym wyposażonym w sześć cylindrów pod maską jest, a właściwie był S60 Polestar, średniej wielkości sedan podkręcony przez firmę, która od 1996 r. z sukcesem przygotowywała samochody Volvo do wyścigów, a w zeszłym roku została wcielona w struktury producenta. Jej zadaniem nie jest już produkcja wyścigówek tylko usportowionych wersji Volvo, a pierwszymi samodzielnymi drogowymi samochodami były właśnie S60 i V60 T6 AWD z sześciocylindrowymi, turbodoładowanymi silnikami o pojemności trzech litrów i mocy podniesionej z 306 do 350 KM.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

W sumie powstało tylko 1600 sztuk tego modelu, bo jego pojawienie się było rodzajem konsumenckiego testu, czy klienci są gotowi zapłacić więcej za szwedzki odpowiednik Audi S4. Okazało się, że tak, a pięć egzemplarzy S60 Polestar z limitowanej puli trafiło nawet do Polski w słonej cenie 313 910 zł. Trzeba jednak przyznać, że to kwota za kompletnie wyposażony samochód z cyfrowym radiem, nawigacją i szklanym dachem. Ważniejsze są jednak modyfikacje techniczne wykonane przez Polestar. To nowa turbosprężarka Borg Warner i zmieniony intercooler czy dwuipółcalowej średnicy przelotowy układ wydechowy. Zostało też zmienione podwozie teraz wyposażone w regulowane amortyzatory Öhlins i usztywnione o 80 proc. sprężyny, nowe stabilizatory i kilka innych elementów zawieszenia.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Pod wielkimi, dwudziestocalowymi felgami z nawiniętymi na nie oponami Michelin Pilot Super Sport w rozmiarze 245/35 pojawiły się powiększone tarcze hamulcowe. Przednie mają średnicę 371 mm i są zatrzymywane przez sześciotłoczkowe pływające zaciski Brembo, tylne to też nieliche dyski o średnicy 302 mm. Dla uzupełnienia mocnych wrażeń sześciobiegową automatyczną skrzynię wyposażono w system launch control, a układ napędu na wszystkie koła został przekalibrowany tak, by nieco więcej momentu obrotowego trafiało na tylną oś. Właśnie taki egzemplarz w smerfowym kolorze nazwanym przez poważnych marketingowców w wykrochmalonych koszulach „Rebel Blue” żegnamy dziś w Bednarach, dając mu wycisk, na jaki zasłużył.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Po zajęciu miejsca we wnętrzu nic nie zapowiada, że mamy do czynienia z najszybszym i najbardziej dzikim ze współczesnych Volvo. Znajoma kabina wykończona skórą i alcantarą i ozdobiona niebieskimi przeszyciami raczej relaksuje, niż podnosi tętno. Przednie fotele otulają ciało, ale nie w sportowym stylu, to raczej komfortowe kokony idealne na dalekie trasy. Do pełni szczęścia brakuje tylko masażu dolnych partii ciała i pleców... Tak, S60 Polestar raczej nie zachęca do ostrej jazdy, aż do czasu uruchomienia silnika. Trzylitrowy benzyniak ożywa z charakterystycznym pomrukiem, którego nie podkręcił żaden spec od elektronicznego strojenia dźwięków. Z podwójnego wydechu dochodzi miarowe pulsowanie wzmagające się po wybraniu trybu sportowego w sześciobiegowej automatycznej skrzyni. Możemy ruszać.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

W S60 Polestar już od pierwszych metrów wyraźnie czuć sztywne zawieszenie, jakby Volvo na siłę chciało zerwać z łatką komfortowej limuzyny. Samochód podryguje na każdej nierówności, ale bardziej odczytuję to jako dodatkową formę komunikacji z kierowcą, wciągnięcie go w aktywne prowadzenie niż nieumiejętne zestrojenie zawieszenia. Powoli rozgrzewam silnik i już po chwili mogę sięgnąć do jego potencjału. Wielka turbosprężarka potrzebuje ułamków sekundy, by dmuchnąć do silnika dodatkową porcję tlenu i wydobyć z niego pełną moc. Skrzynia w spokojnym stylu wrzuca kolejne przełożenia, dźwięk silnika soczyście nabrzmiewa, a krajobraz za oknami przesuwa się w coraz szybszym tempie.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Na pustej przestrzeni w Bednarach trudno docenić rzeczywistą prędkość samochodu, bo brakuje punktów odniesienia, ale czuć ją już podczas mocnego hamowania, gdy przód lekko nurkuje, a odciążony tył zaczyna myszkować przy drobnych ruchach kierownicą. Skręt w światło zakrętu i pojawia się podsterowność, której na suchej nawierzchni nie da się gazem zmienić w nadsterowność. Napęd na wszystkie koła może i został przekalibrowany, ale na suchej nawierzchni trudno sprowokować S60 Polestar do zacieśnienia zakrętu z mocy. Nie da się też całkowicie odłączyć ESC, w końcu to bezpieczne szwedzkie auto.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Następne S60 Polestar ma już czterocylindrowy silnik o pojemności dwóch litrów z turbosprężarką i kompresorem, który dostarcza jeszcze większej mocy, bo dysponuje 367 KM. Podobno będzie jeszcze szybszy i lżejszy w prowadzeniu, ale obawiam się, że może być pozbawiony charyzmy poprzednika, który do szybkiej, ambitnej jazdy wymaga dobrych umiejętności i zdecydowanej ręki.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Parkuję sedana w cieniu ciężarówki Volvo, ciągnika siodłowego serii FH z wielką kabiną Globetrotter XL. To wersja Performance Edition przygotowana przez holenderskiego importera marki i w jednym egzemplarzu sprowadzona do Polski. Jej silnik ma standardowe 540 KM i 2600 Nm momentu obrotowego, ale na potrzeby naszego materiału został zdjęty przepisowy elektroniczny ogranicznik prędkości do 90 km/h. Czas wypróbować, czy „zamknie szafę” podczas jazdy po pustym pasie startowym.

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Kabina kolosa w dużej mierze przypomina osobowe Volvo i wprowadza nową definicję słowa przestronność. Fotele obite skórą z błękitnymi wstawkami i niebieskie przeszycia nawiązują do Polestara, podobnie jak lakier kabiny. Trzynastolitrowy silnik odpala bez wibracji, drobną dźwignią dwusprzęgłowej skrzyni I-Shift o 12 przełożeniach wybieram tryb jazdy i ruszam. Amortyzowany fotel pomaga odfiltrować nierówności, które przedostają się przez barierę zawieszenia, układ kierowniczy z dodatkowym wspomaganiem pracuje bardzo lekko. Wyjeżdżam na długą prostą i wciskam gaz do oporu. Nieobciążony ciągnik rwie do przodu, przeskakując po kilka biegów podczas przyśpieszania, przekraczam 90 km/h i w kabinie zaczyna pojawiać się szum powietrza. 100, 110, 120... koniec skali na prędkościomierzu analogowym, ale cyfrowy pokazuje, że dalej nabieramy prędkości. Wreszcie wyświetlacz zatrzymuje się na liczbie 140 km/h, a ja czuję, jak wilgotnieją mi dłonie. Jeszcze nigdy nie jechałem ciężarówką tak szybko. Przed końcem pasa wstrzymuję powietrze i delikatnie wciskam hamulec, by nie wylądować przednią szybą na betonie. Emocjonująca ciężarówka? W tym przypadku – jak najbardziej. I jej, przynajmniej na razie, udało się uciec od downsizingu. Są nawet mocniejsze wersje o pojemności 16 litrów. Pomyślcie o nich następnym razem, gdy zatęsknicie za Volvo z silnikiem sześciocylindrowym.

DANE TECHNICZNE

VOLVO S60 POLESTAR T6 AWD

Cena: 313 910 zł

Silnik: 2953 cm3 R6 turbo benz. 350 KM, 500 Nm

Osiągi: 0-100 km/h – 4,9 s, 250 km/h

Skrzynia: 6-bieg. automat napęd 4x4

Spalanie: 10,7 l/100 km

Masa: 1690 kg

VOLVO FH 540 PERFORMANCE EDITION

Cena: 108 tys. euro netto

Silnik: 12 800 cm3 R6 turbodiesel, 540 KM, 2600 Nm

Osiągi: 0-100 km/h – ok. 16 s, 140 km/h (po zdjęciu blokady)

Skrzynia: 12-bieg. automat napęd na tył

Masa: 8000 kg

Komentarze
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Foto: Paweł Kucharski / TopGarage

Volvo S60 Polestar vs Volvo FH 540 Performance Edition

Volvo S60 Polestar vs Volvo FH 540 Performance Edition (slajd 1 z 16)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego