Wyszukaj w topgarage.com.pl

19 gru 16 17:03

Odświeżone Lamborghini V12 zyskało cztery koła skrętne

Lamborghini Aventador S Coupe 9 slajdów Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Oto nowe Lamborghini Aventador S. Jest wściekle żółte i wściekle szybkie.

Znany nam agregat mocy o 12 cylindrach produkuje obecnie 740 KM (690 Nm), czyli o 40 więcej od poprzednika. Czerwone pole zaczyna się teraz przy 8,5 tys. obr./min. Oczywiście mamy do czynienia z przepięknie brzmiącym silnikiem wolnossącym. Zastosowano lżejszy o 20 proc. układ wydechowy, który podobno ryczy jeszcze donośniej.

Lamborghni jest obecnie jedynym producentem samochodów sportowych z silnikami atmosferycznymi. Aventador S rozpędza się do setki w czasie 2,9 sekundy i zdolny jest pojechać 350 km/h.

Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Kolejna ważna zmiana to system czterech skrętnych kół, który po raz pierwszy przez Lambo został zastosowany w modelu Centenario. To kolejna sportowa marka po Porsche i Ferrari, która wprowadza to rozwiązanie na szerszą skalę. Mieliśmy okazję już przekonać się o jego skuteczności.

Samochód ma też nowe regulowane amortyzatory, które potrafią dostosowywać się do warunków na drodze w czasie 5 milisekund. Zawieszenie zostało na nowo ustawione i zestrojone, by lepiej dogadywało się systemem skrętnych kół tylnych.

Pojawił się również „Lamborghini Dinamica Veicolo Attiva” (LDVA) czyli centralny komputer, odpowiedzialny za wszystkie elementy dynamiki samochodu. Dokładnie takie samo rozwiązanie ma najnowsze Ferrari Lusso.

Lamborghini Aventador S Coupe Lamborghini Aventador S Coupe Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Możesz wybierać pomiędzy kilkoma trybami jazdy: Sport, Strada, Corsa i  Ego. Ten ostatni zwykle nazywa się Inividual, ale w tym wypadku marka popisała się włoską fantazją, która bardzo przypadła nam o gustu.

W trybie sportowym 90 procent momentu trafia na tylne koła co z pewnością serwuje przy szybkiej jeździe dodatkową porcję emocji.

Pojawiły się nowe opony Pirelli P Zero oraz ceramiczne hamulce (400mm - przód, 380mm - tył). Zmieniono również kształt przedniego zderzaka, dyfuzora, rur wydechowych i felg.

W środku zauważycie nowy wyświetlacz zegarów oraz odświeżone multimedia. Nowy Aventador pojawi się na rynku w przyszłym roku. Pora rozbić świnkę.

Komentarze
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~9AKRt7Qr Użytkownik anonimowy
~9AKRt7Qr :
No photo ~9AKRt7Qr Użytkownik anonimowy
Hi John,You always wander what happens to these &#;ri68App2ent1ces’ after the show has finshed.I liked her style on the show, motivating!Nice blog you have here, hope your enjoying the Alex Jeffreys Course as much as I am. Keep in touch!Sean
11 mar 06:34
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Lamborghini Aventador S Coupe

Oto nowe Lamborghini Aventador S. Jest wściekle żółte i wściekle szybkie. Znany nam agregat mocy o 12 cylindrach produkuje obecnie 740 KM (690 Nm), czyli o 40 więcej od poprzednika. Czerwone pole zaczyna się teraz przy 8,5 tys. obr./min. Oczywiście mamy do czynienia z przepięknie brzmiącym silnikiem wolnossącym. Zastosowano lżejszy o 20 proc. układ wydechowy, który podobno ryczy jeszcze donośniej.

Lamborghni jest obecnie jedynym producentem samochodów sportowych z silnikami atmosferycznymi. Aventador S rozpędza się do setki w czasie 2,9 sekundy i zdolny jest pojechać 350 km/h.

Kolejna ważna zmiana to system czterech skrętnych kół, który po raz pierwszy przez Lambo został zastosowany w modelu Centenario. To kolejna sportowa marka po Porsche i Ferrari, która wprowadza to rozwiązanie na szerszą skalę. Mieliśmy okazję już przekonać się o jego skuteczności.

Samochód ma też nowe regulowane amortyzatory, które potrafią dostosowywać się do warunków na drodze w czasie 5 milisekund. Zawieszenie zostało na nowo ustawione i zestrojone, by lepiej dogadywało się systemem skrętnych kół tylnych.

Pojawił się również „Lamborghini Dinamica Veicolo Attiva” (LDVA) czyli centralny komputer, odpowiedzialny za wszystkie elementy dynamiki samochodu. Dokładnie takie samo rozwiązanie ma najnowsze Ferrari Lusso.

Możesz wybierać pomiędzy kilkoma trybami jazdy: Sport, Strada, Corsa i Ego. Ten ostatni zwykle nazywa się Inividual, ale w tym wypadku marka popisała się włoską fantazją, która bardzo przypadła nam o gustu.

W trybie sportowym 90 procent momentu trafia na tylne koła co z pewnością serwuje przy szybkiej jeździe dodatkową porcję emocji.

Pojawiły się nowe opony Pirelli P Zero oraz ceramiczne hamulce

(400mm - przód, 380mm - tył). Zmieniono również kształt przedniego zderzaka, dyfuzora, rur wydechowych i felg.

W środku zauważycie nowy wyświetlacz zegarów oraz odświeżone multimedia. Nowy Aventador pojawi się na rynku w przyszłym roku. Pora rozbić świnkę.

Odświeżone Lamborghini V12 zyskało cztery koła skrętne (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Lamborghini / TopGarage - materiały producenta

Reklamy
Koniec bloku reklamowego